Aktualności

21 czerwca 2017 23:50 | Aktualności

Zielona szkoła - dzień trzeci

Środa już od samego rana zapowiadała się bardzo ciekawie. Rano obudziły nas ciepłe promienie słońca i porannej toalecie oraz wczesnym śniadaniu udaliśmy się w godzinną podróż do Kletna, gdzie zwiedzaliśmy Jaskinię Niedźwiedzią jedną z najdłuższych i najgłębszych w Polsce. Znana długość sal i korytarzy wynosi ponad 5 km, natomiast głębokość to ponad 100 m.

U stóp Jaskini Niedźwiedziej szumi potok Kleśnica. To właśnie wodom tego potoku zawdzięczamy w dużej mierze wyrzeźbienie Jaskini Niedźwiedziej. Wszystko zaczęło się ok. 28 mln lat temu, kiedy wody powierzchniowe zainicjowały tworzenie podziemnego systemu jaskiniowego, łącząc swoje siły przez system spękań i szczelin istniejących w skale. W ten sposób przez miliony lat tworzyły się korytarze, sale, kominy. Woda nie tylko niszczy górotwór, ale i potrafi pięknie tworzyć, czego efektem jest szata naciekowa jaskini z wielką różnorodnością form i barw. Podczas zlodowaceń powstawały w jaskini namuliska bogate w szczątki żyjących wtedy zwierząt. Największe ilości szczątków należą do niedźwiedzia jaskiniowego, stąd też jaskinia wzięła swoją nazwę. Znaleziono w niej również kości lwa jaskiniowego, hieny jaskiniowej, wilka, żubra, kuny, nietoperzy (kilka gatunków), bobra, sarny, dzika, lisa i wielu gryzoni. Pochodzenie tych szczątków bywa różne. Są to kości zwierząt zamieszkujących jaskinię, ofiary drapieżników, czy w końcu kości naniesione tu przez wodę.

Przechodząc przez jej korytarze podziwialiśmy wspaniałe nacieki, z których utworzyły się makarony, stalaktyty, stalagmity i stalagnaty. Niektóre z nich przybierały ciekawe kształty postaci z bajek, Biblii oraz świata zwierząt. Zaskoczeniem dla nas była panująca wewnątrz  bardzo niska temperatura 6 stopni C. Zafascynowani opowiadaniem przewodników i pięknem skalnych rzeźb wróciliśmy do naszego ośrodka na pyszny obiadek.

Po południu  spacerkiem udaliśmy się do jednego z bardziej znanych ośrodków sportów zimowych w Polsce położonego na wysokości 650- 675 m n.p.m. Miejsce to usytuowane jest na Jamrozowej Polanie, której nazwa wywodzi się od ostatniego osadnika Antoniego Jamroza prowadzącego tu gospodarstwo. Obejrzeliśmy tam trasy biegowe oraz trenujących zawodników, ale nasze zainteresowanie skupiło się na strzelnicy gdzie znaleźliśmy złote łuski po nabojach.

Wieczorem po kolacji chętni bawili się przy muzyce, śpiewali karaoke, a pozostali lubiący sport grali w piłkę nożną. I tak minął kolejny dzień naszego pobytu na zielonej szkole.

Przeczytano: 598 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Zdjęcia: