Aktualności

22 października 2017 19:25 | Aktualności

Wycieczka do Książa

 

Czwartek 19 października klasy V, VI, VII spędziły na wycieczce dydaktycznej w Książu. Pogoda sprzyjała nam wyjątkowo. W drodze do zamku podziwialiśmy piękne, jesienne krajobrazy ze złotymi, żółtymi, brązowymi kolorami w perspektywie. Takimi właśnie barwami przywitał nas park i bryła zamku Książ. Jeszcze chwila na spożycie kanapek, zdjęcia, rozmowy, a potem spotkanie z Panią Agatą, naszą przewodniczką. Rozpoczęliśmy zwiedzanie tego pięknego zamku – jednego z trzech największych zamków w Polsce. Budowlę wzniesiono już w XIII wieku, stąd poznawanie obiektu zaczęliśmy od średniowiecznych, podziemnych korytarzy. Widzieliśmy autentyczne fragmenty murów oraz te, które powstały później. Pani przewodnik przekazała nam informacje na temat tej warowni, jej mieszkańców (panującej przez wiele wieków rodziny Hochbergów), roli, jaką pełnił w okresie międzywojennym, w czasie II wojny światowej i później. W trakcie omawiania dziejów zamku, Pani przewodnik wplatała ciekawostki związane z podziemnymi korytarzami, przebudową wojenną, czy sprawą tzw. „ złotego pociągu”. Następnie udaliśmy się do ciągu sal barokowych, m.in. zielonej, białej, złotej, chińskiej. W każdej z nich zachwycały nas piękne sufity, posadzki, kominki, lustra, czy żyrandole. Największe wrażenie wywarła na nas barokowa Sala Maksymiliana, nazwana tak na cześć jednego z właścicieli – Konrada Ernsta Maksymiliana. Wiele interesujących informacji uzyskaliśmy w trakcie spotkania w sali multimedialnej „ Od Piastów do tajemnic II wojny światowej”. Poznaliśmy historię zamku i jego właścicieli w okresie międzywojennym, w czasie II wojny światowej – adaptacja zamku na kwaterę wojenną Organizacji Todt, ogromnych, podziemnych tunelach, pracy więźniów obozu Gross- Rosen. Szczególnie utkwiły nam w pamięci losy  ostatniej właścicielki posiadłości – Marii Teresy Cornwallis-West, zwanej Daisy. Księżna w czasie I wojny światowej była sanitariuszką, działała charytatywnie. Dzieje rodziny Hochbergów przybliżyła nam wystawa fotografii mieszkańców zamku, wykonanych przez pracującego tam kucharza – niezwykle interesujące epizody z życia zamku, zapisane na kliszy aparatu fotograficznego. W niedalekiej odległości od zamku znajduje się Palmiarnia zbudowana w latach 1911-1914, którą również zwiedziliśmy, podziwiając w niej wielość i różnorodność znajdujących się tam roślin. Wielkie, piękne, zielone… W tej wyjątkowej scenerii bardzo smakowały lody, czy inne słodkości. To był już ostatni punkt naszej wycieczki. Pełni wrażeń, zdjęć, informacji, z pamiątkami, wracaliśmy do domu. A może warto wrócić tam wiosną, gdy zakwitną rododendrony?

Przeczytano: 460 razy. Wydrukuj|Do góry

Zdjęcia: